Najbardziej doświadczeni lekarze => Chirurdzy wykonujący najwięcej operacji "Orła" (lista Polska, Wlk. Brytania, Niemcy, Holandia, Turcja, Włochy, Norwegia, Szwecja, Hiszpania, Dania, Słowacja, Rosja, Serbia, USA, Meksyk, Chile, Kolumbia, Argentyna, Australia).
Skontaktuj się za pośrednictwem formularza kontaktowego (!)
Dlaczego całkowite usunięcie wyrostka rylcowatego może być istotne?
Mając na uwadze historie naszych pacjentów - temat ten może dotyczyć niestety wszystkich wyżej wymienionych metod i technik chirurgicznych.
Niepełne usunięcie wyrostka rylcowatego może prowadzić do uporczywych lub nawracających objawów choroby, ponieważ pozostały kawałek kości może nadal podrażniać pobliskie nerwy lub naczynia krwionośne. Niekompletne usunięcie wyrostka rylcowatego może wymagać przeprowadzenia kolejnej operacji, co zwiększa ryzyko oraz czas rekonwalescencji pacjenta, a także obniża szansę na powrót chorego do zdrowia.
4. Metoda z dojścia wewnętrznego z użyciem robota Da Vinci
(Transoral Styloidectomy using the Da Vinci robot)
Ta metoda jest podobna do tradycyjnej techniki z dostępu wewnętrznego (wenątrzustnego), jednak wykorzystuje technologię chirurgii robotycznej i jest przez to bardziej precyzyjna. Wymaga znalezienia chirurga ze znajomością tematyki Syndromu Eagle'a, który jest dodatkowo przeszkolony i certyfikowany w obsłudze robota Da Vinci. Sukces operacji jak w pozostałych metodach, w dużej mierze zależy od doświadczenia chirurga.
Wady:
Wadą tej techniki jest to, że jest to bardzo czasochłonna operacja i przez to w warunkach komercyjnych bardzo droga. Wymaga dużego zespołu specjalistów przeszkolonych w obsłudze robota Da Vinci. Niektóre tego typu operacje w Stanach Zjednoczonych trwają nawet 8-9 godzin. W Europie technika robotyczna Syndromu Eagle'a jest nadal niedoskonała, a większość pacjentów zdecydowała się na tradycyjną chirurgię, również w przypadku kolejnej operacji.
Zalety:
Zapewnia dużo większą widoczność, niż tradycyjna metoda z dojścia wewnętrznego. Brak widocznych blizn. Krótszy czas rekonwalescencji w porównaniu z zabiegami zewnętrznymi.
3. Metoda zewnętrzna (styloidektomia szyjna) z resekcją wyrostka poprzecznego C1 kręgosłupa (Cervical / External Styloidectomy with C1 Transverse Process Resection)
Jest to technika stosowana tylko w uzasadnionych, złożonych przypadkach, w których żyła szyjna wewnętrzna jest ściśnięta pomiędzy wyrostkiem rylcowatym kości skroniowej a kręgiem C1 kręgosłupa. Metoda ta jest najczęściej stosowana u pacjentów doświadczających utrzymujących się objawów, takich jak nadciśnienie wewnątrzczaszkowe i zastoje żylne, pomimo wcześniejszego usunięcia wyrostka rylcowatego.
Samo usunięcie wyrostka rylcowatego w niektórych przypadkach może okazać się niewystarczające do dekompresji żyły. Ta technika jest podobna do zewnętrznej styloidektomii szyjnej, ale obejmuje również plastykę/resekcję wyrostka poprzecznego C1 (Atlas) i dekompresję żyły szyjnej. Oprócz usunięcia wyrostka rylcowatego chirurg ma także możliwość uwolnienia pasm tkanki miękkiej, które mogą powodować ucisk na żyłę szyjną.
Wady:
Trudna i skomplikowana technika chirurgiczna połączona z usunięciem wyrostka poprzecznego C1 kręgosłupa. Metoda stosowana zaledwie w nielicznych, kilku placówkach w Europie i na Świecie.
Zalety:
Procedura zapewnia szeroki widok na obszar operacyjny, co umożliwia pełną dekompresję żyły szyjnej wewnętrznej. Wyrostek poprzeczny C1 może odgrywać kluczową rolę w uwięzieniu żyły szyjnej pomiędzy nim a wyrostkiem rylcowatym kości skroniowej. Jeśli ta część kręgu C1 nie zostanie usunięta, żyła może pozostać częściowo ściśnięta, co prowadzi do niewystarczającego przepływu krwi z mózgu, w tym ryzyka powikłań, takich jak niedokrwienie żylne lub zakrzepica.
2. Chirurgia z dojścia zewnętrznego /styloidektomia szyjna/
(Cervical / External Styloidectomy)
Najbardziej powszechna metoda operacji. Zabieg ten umożliwia dostęp do wyrostka rylcowatego poprzez nacięcie powłok szyjnych, co pozwala chirurgowi na usunięcie wydłużonego wyrostka rylcowatego blisko podstawy czaszki.
Wady:
To podejście pozostawia bliznę, z czasem coraz mniej widoczną. Czas rekonwalescencji może być dłuższy w porównaniu z metodą wenątrzustną.
Znając historie naszych pacjentów, należy również zauważyć, że to podejście również nie zawsze gwarantuje pełne usunięcie wyrostka rylcowatego, dlatego też kluczowy jest wybór doświadczonego chirurga wykonującego operację.
Zalety:
Procedura ta zapewnia chirurgowi wyraźny i szeroki widok na otaczające struktury, co znacząco zmniejsza: ryzyko niepełnego usunięcia wyrostka rylcowatego oraz ryzyko uszkodzenia newralgicznych struktur (nerwy, naczynia szyjne).
Obecnie pacjenci z Zespołem Eagle'a mają kilka razy większe szanse na poprawę swojego stanu zdrowia i jakości życia, niż jeszcze kilka lat temu. Stosowane techniki operacyjne jednak nadal różnią się w zależności od kliniki i kraju, co może mieć znaczący wpływ na powodzenie leczenia i szansę na powrót do zdrowia.
Temat bardzo niewdzięczny i niepopularny. Temat tabu w środowisku lekarskim i literaturze medycznej. Podrozdział ten dopisałem kilka lat po utworzeniu niniejszej strony, na prośbę oraz po licznych rozmowach z cierpiącymi i pokrzywdzonymi pacjentami.
Jak wspomniano na stronie głównej witryny - źródła medyczne wskazują najczęściej, że po operacji u 65-80% pacjentów odnotowuje się poprawę zdrowia i jakości życia.
Obecnie w ojczyźnie dr. Weinlechnera, brak jest chirurgów posiadających doświadczenie w operowaniu wyrostków rylcowatych, a wszystkie operacje przeprowadzone w ostatnich latach zakończyły się niepowodzeniem.
W 1872 r. austriacki chirurg dr Josef Weinlechner wykonał najprawdopodobniej pierwszą znaną operację skrócenia wyrostków rylcowatych. Pacjent, prawdziwy szczęściarz, podobno wrócił do zdrowia, co nie jest oczywistością w dzisiejszych czasach. W roku następnym, Josef Weinlechner został mianowany profesorem chirurgii. Dr Weinlechner - półtora wieku temu, dokonał czegoś, co jest nadal niewykonalne i niewyobrażalne w większości współczesnych szpitali na całym świecie, wyposażonych w najnowocześniejsze technologie medyczne i chirurgiczne. Gdyby, nie niewielkie możliwości komunikacyjne XIX wieku, niewiele brakowało zapewne, aby schorzenie zostało nazwane od jego nazwiska. Nazwisko dr Eagle'a wydaje się też bardziej marketingowe dla oddania istoty choroby. Dr Eagle - 65 lat później, dysponował już diagnostyką RTG.
W ostatnich latach, m.in. dzięki tej stronie wzrosła świadomość choroby Zespołu Eagle'a. Dokonał się także, niestety tylko w nielicznych na razie ośrodkach zarówno w Polsce, Europie i na Świecie (znajdziesz je w rozdziale "Do jakiego lekarza się udać"), olbrzymi postęp w chirurgii wyrostków rylcowatych. Ośrodki te stosują najnowsze metody operacji i chirurgii (wzorcowy przykład). Dzisiejsze metody operacyjne są o wiele bardziej precyzyjne i mniej inwazyjne, co pozwala pacjentom na szybszą rekonwalescencję i zwiększa szanse na powrót do normalnego życia. Pojawiły się też placówki wyspecjalizowane w operowaniu tak trudnych przypadków.
Nie mniej jednak, prawie każdy pacjent, przed operacją otrzymuje do zapoznania się dokument wymieniający szczegółowo możliwe komplikacje i powikłania w wyniku operacji. Wydaje się to całkowicie zrozumiałe, mając na uwadze miejsce i zakres operacji. Do ww. zestawu mógłby dodać jeszcze wiele innych dolegliwości obserwowanych niejednokrotnie u pacjentów po operacji. Obecnie ryzyko znacznych komplikacji w najlepszych klinikach i ośrodkach znacząco zmalało w porównaniu z sytuacją jeszcze sprzed kilku lat, kiedy ryzyko znacznych powikłań było wręcz niepisaną "normą". Samo porażenie nerwu twarzowego zdarza się obecnie w najlepszych ośrodkach sporadycznie w około 2% operowanych przypadków i w większości ma charakter odwracalny /sterydy + rehabilitacja/. W pozostałych klinkach niestety nadal zbyt często, nawet do 40% operowanych przypadków.
Chociaż lekarze obecnie starają się zrobić wszystko, aby operacja przebiegła pomyślnie, czasem mogą wystąpić nieprzewidziane okoliczności, które prowadzą do kompilacji. Należy pamiętać, że każda operacja niesie za sobą pewne ryzyko, dlatego ważne jest, aby pacjenci byli świadomi potencjalnych zagrożeń. Ważne jest, aby korzystać z usług najbardziej doświadczonych i zaznajomionych ze schorzeniem specjalistów.
Nieudane operacje - koszmar pacjentów. Poniżej wyrostek rylcowaty po nieudanych operacjach zaprzyjaźnionych pacjentów. We wszystkich tych przypadkach chorych zapewniano, że operacja zakończyła się sukcesem i wyrostek został usunięty. Pacjenci nadal skarżyli się na szereg dolegliwości. We własnym zakresie przeprowadzili diagnostykę obrazową po operacji, która potwierdziła ich najgorsze obawy. Niestety, takich przypadków jest znacznie więcej. Najbardziej zdesperowany pacjent przeszedł cztery operacje, z czego dwie okazały się całkowicie nieudane. Czy kiedykolwiek wróci do zdrowia, brak odpowiedzi na to pytanie. Mówienie w jego przypadku, iż skuteczność leczenia operacyjnego wynosi 50% byłoby przedwczesne.
Wyrostek rylcowaty chwilę po udanej operacji jednego z pacjentów, któremu informacje na niniejszej stronie uratowały życie i zdrowie w 2023 r. Podziękowania dla chirurga.
1. Chirurgia z dojścia wewnętrznego /wewnątrzustna/
(Transoral / Intraoral Styloidectomy)
Umożliwia dostęp do wyrostka rylcowatego poprzez jamę ustną, co czyni ją opcją minimalnie inwazyjną. Usuwana jest najczęściej jedynie dolna część wyrostka rylcowatego bez zewnętrznych nacięć.
Wady:
Ograniczona widoczność dla chirurga, co utrudnia pełny dostęp i całkowite usunięcie wyrostka rylcowatego u podstawy czaszki. Zazwyczaj nie jest możliwe uwidocznienie i dekompresja żyły szyjnej, tętnicy szyjnej oraz nerwów, co może wpłynąć na skuteczność zabiegu. W rezultacie zazwyczaj usuwa się jedynie niewielką część wyrostka rylcowatego. Metoda ta wymaga najczęściej usunięcia migdałków. Wiążę się też na ogół z bardzo dużym bólem pooperacyjnym. Niska skuteczność zabiegu i niewielka statystycznie szansa na powrót chorego do zdrowia.
Zalety:
Brak widocznych blizn. Brak ingerencji chirurgicznej w układ mięśniowo-powięziowy szyi i krótszy czas rekonwalescencji w porównaniu z zabiegami zewnętrznymi.
Jest to ogromne uproszczenie i niedopowiedzenie. Bardzo dużo zależy od placówki i doświadczenia chirurga wykonującego zabieg. Szpitale w których wyniki są gorsze (dużo gorsze!) nie chwalą się po prostu statystykami. Czy jakakolwiek klinika przyzna się publicznie do tego, że 80-100% operacji usunięcia wyrostka rylcowatego kończy się niepowodzeniem, a niemal wszyscy pacjenci po takich zabiegach doświadczają dodatkowych powikłań, które uniemożliwiają im normalne życie i funkcjonowanie?
Jeszcze 3-4 lata temu wiedza choroby Zespołu Eagle'a i metod operowania była znikoma. Operacje były sporadyczne, a chirurdzy podejmujący się incydentalnie operacji, nie posiadali wystarczającego doświadczenia w tym zakresie. Większość operacji kończyła się niepowodzeniem (nie dostatecznym usunięciem lub całkowitym brakiem wycięcia wyrostka rylcowatego) oraz ogromnymi powikłaniami i komplikacjami dla okaleczonych nieudanym zabiegiem pacjentów.
Do niedawna w większości przypadków, pacjenci przed operacją nie mieli nawet wykonywanej TK-angio lub przynajmniej tomografii z kontrastem. Mój chirurg /autora strony/ miał tak wielkie ego, że w ogóle nie oglądał mojej tomografii. Sama operacja odbyła się na przysłowiowy "krzywy ryj". Anestezjolog i pielęgniarki instrumentariuszki na minutę przed narkozą, dowiedziały się ode mnie, co będzie operowane i z której strony. Ich wyraz twarzy był nie tęgi. Skończyło się katastrofą. Krwotok tamowano jeszcze przez 24 godziny po zabiegu zwykłą tamponadą. O profesjonalnych drenach, nikt nie pomyślał. Co było dalej, nie pamiętam, straciłem przytomność. Skala pozostałych powikłań okazała się ogromna. Nowoczesne metody chirurgii w tym neuromonitoring śródoperacyjny były całkowicie "nieobecne" podczas mojego zabiegu. Wizyta kontrolna, kilka tygodni po operacji była fikcją. Jedyne "sensowne" słowa jakie usłyszałem od lekarza brzmiały cyt. "a co było u Pana ...operowane?". Mając na uwadze, że w wypisie ze szpitala w jednym miejscu pomylono "wyrostek rylcowaty" z "wyrostkiem sutkowatym" pytanie to dało mi wiele do myślenia.
Same metody operacji i cięcia powłok szyi, jeszcze do niedawna były bardzo rozległe, wręcz masakryczne, to tylko jeden z takich => przykładów, podobnie było również w Polsce. Większość pacjentów po takich zabiegach, z powodu rozlicznych komplikacji oraz ekstremalnego bólu nie była w stanie wrócić do normalnego życia i aktywności zawodowej. Obecnie chirurgiczne metody operacyjne są na ogół dużo => delikatniejsze.
W źródłach medycznych można wyczytać, iż powikłaniem po operacji Zespołu Eagle'a może być porażenie nerwu twarzowego. Jest to także ogromne uproszczenie. Porażenia nerwu twarzowego, nie da się ukryć. Rozpozna je każdy, nie trzeba być lekarzem. O zaburzeniach innych nerwów, można porozmawiać z co najwyżej z wyjątkowo biegłym specjalistą lub bardzo dobrym fizjoterapeutą. Większość pacjentów sprzed kilu lat, odczuwa wiele innych zaburzeń m.in. nerwu błędnego (nerw krtaniowo-wsteczny), gałązek nerwu trójdzielnego, niedowład nerwu dodatkowego i/lub nerwów rdzeniowych szyjnych (wiąże się to z ogromnym bólem i niesprawnością ręki/rąk i barku), niewydolność nerwu przeponowego. Odczuwa ekstremalny ból szyi i gardła, ból ucha, szumy piski i trzaski uszne, ból do klatki piersiowej, bóle neuralgiczne/neuropatyczne, mrowienie i drętwienie twarzy, parestezje oraz wiele innych objawów w tym zawroty głowy, niestabilność oraz problemy z poruszaniem i utrzymaniem równowagi, napady niedokrwienne, bóle głowy, problemy z mówieniem, przełykaniem etc.
W wielu przypadkach pacjenci po takich zabiegach otrzymali nierzetelny, często wręcz zafałszowany wypis ze szpitala co do przebiegu, rezultatów operacji, występujących powikłań i wreszcie faktycznego stanu klinicznego wypisywanego pacjenta. Jeden z takich przypadków /jeden z wielu!/ opisano i zamieszczono w dolnej sekcji na stronie stronie głównej witryny.
Ważne jest, aby naświetlić tę kwestię, ponieważ pacjenci, którzy doświadczyli całkowicie nieudanych operacji lub znacznych powikłań związanych z zabiegiem, czują się pozostawieni sami sobie ze swoim cierpieniem. Nieudane operacje wyrostków rylcowatych mogą mieć ogromny wpływ na jakość życia pacjenta, powodując ból fizyczny, niepełnosprawność, traumę emocjonalną, ogromne obciążenia finansowe oraz wpływać niekorzystnie na sytuacje zawodową i rodzinną chorego. Dlatego, po zapoznaniu się z opiniami wielu pacjentów, których dotknęła taka sytuacja, zdecydowałam się zwrócić uwagę na ten nie dla wszystkich popularny i kontrowersyjny aspekt dot. chorych z Zespołem Eagle'a.